Nowy dom, nowa szkoła,
nowi znajomi, nowa praca... Wszystko nowe. Nie wiem jak ja się w
tym "nowym świecie" odnalazłam. Prawdę mówiąc, nie za
bardzo chciałam tu mieszkać. Jedyne co tu mnie trzymało to tata.
Tylko jego mam. Nie mogłam zostawić go tutaj samego. Wątpię żeby
sobie sam poradził, a może to ja bym sobie bez niego nie poradziła?
Ale jednak dziękuję mu za wszystko. Za nieprzespane noce, za
samotną opiekę nade mną przez 9 lat, za rady, za pomoc w ciężkich
sytuacjach, za wszystko... I teraz dziękuję mu z całego serca za
to, że mnie zmusił abym tu razem z nim przyjechała. Tato jesteś
dla mnie wszystkim. Gdyby nie ty, nie wiem co bym teraz robiła. Może
nie poznałabym tylu wspaniałych ludzi, nie poznałabym tyle
pięknych miejsc. Może nie doznałabym tyle radości, a zarazem
smutku, złości...
Może? Znaczy się
na pewno!
---
Mam nadzieję, że prolog wam się spodoba.
Zapraszam do komentowania! :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz